Obserwuj na:
Kultura, Strzał w dziesiątkę!

Strzał w dziesiątkę #7

W kolejnej odsłonie Strzału w dziesiątkę znajdziecie kupony na guilty pleasure, bardzo fajny poradnik fotograficzny, podcast, którego słucham, nowe seriale, (nierówną) walkę z cukrem, piękną, grecką wyspę i kilka słów o mojej pracy.

Lubię takie teksty, które od razu zapalają w mojej głowie lampkę, że „oho, fajna laska to musiała pisać, no zajebista, jezuuu, też tak mam!”. I właśnie tak się poczułam na blogu Kompleks wypoczynkowy. Np. czytając o jaraniu się swoim ślubemKto to widział tak przeżywać imprezę jednorazową pełną galarety drobiowej i w czerwcowy gorąc. I mi się głupio robiło jak mnie tak na ziemię te koleżanki sprowadzały. Aż sobie pomyślałam, chuja.

Obstawiam, że to najbardziej urocze vouchery na prezent, jakie ostatnio widziałam. Magda wie, co tygryski lubią najbardziej, dlatego przygotowała kupony na nicnierobienie albo dowolne guilty pleasure. Zajrzyjcie i nacieszcie oczy!

Nie daj się prosić wilkowi, wydrukuj go i skorzystaj <3

Ja wiem, że obecnie trzeba słuchać podcastów, które czegoś uczą, żeby jeszcze bardziej produktywnie spędzić czas, nie uronić ani sekundy i stale się motywować. No więc ja tak nie umiem. I jeśli słucham podcastów, to dla rozrywki. A Zombie vs. Zwierz to mój ulubiony. O grach, serialach, filmach, równouprawnieniu, teoriach spiskowych i feminizmie. Sami posłuchajcie, to ostatni odcinek:

Żeby wyeliminować i wyrzucić cukier z diety trzeba przestać używać go w ogóle. Nie ma zamienników. Nie ma wybierania jednej z opcji: dzisiaj nie zjem ciastka, jutro nie wypiję coli. Jest za to detoks cukrowy, który np. przy kandydozie wymaga rezygnacji z jedzenia większości owoców! Jest też konieczność czytania etykiet wszystkich produktów spożywczych i szukania w nich cukru, który może być ukryty nie tylko pod nazwą cukier. A to się wiąże z tym, że ze sklepu będziemy wychodzić z niemal pustymi koszykami. Temat cukru w diecie jest mi bardzo bliski od momentu, kiedy musiałam go w dużej mierze wyeliminować. I naprawdę warto zajrzeć do Olgi, żeby przeczytać, jak to właściwie z tym cukrem jest i czy warto usuwać go z diety.

A jeśli zastanawiacie się, jaki serial obejrzeć w kwietniu, to poniżej znajdziecie zestawienie najciekawszych premier. drugiej połowy kwietnia. Życie pewnie nie wystarczy na obejrzenie wszystkiego, ale można wybrać coś dla siebie. Ja na pewno czekam na American gods, The handmaid’s tale i 3. sezon Fargo!

Jeśli ktokolwiek powie Ci, że do robienia dobrych zdjęć potrzebujesz lepszego sprzętu, to możesz odesłać go np. do tego tekstu. I tych zdjęć. Małgosia w gościnnym tekście opowiada o kulisach swojej fotografii kulinarnej. Robi je aparatem, który prawdopodobnie zostałby wytknięty jako zbyt mało „profesjonalny” i niewystarczający w wielu grupach fotograficznych. I w świetny sposób pokazuje, że sprzęt to w pracy fotografa tylko ułamek. Zobaczcie te zdjęcia i nie dajcie sobie nigdy wmówić, że jedynym, co może Was blokować w rozwoju pasji, jest nieodpowiedni sprzęt – zresztą cały cykl u kulisach fotografii kulinarnej śledzę i wracam do niego wielokrotnie.

Możecie też wskoczyć na fanpage MrChef albo Instagram, nowej marki kulinarnej i aktualnie największego projektu, przy którym współpracuję. Znajdziecie tam moje zdjęcia i teksty. MrChef to rozwiązanie w Polsce stosunkowo nowe – polega na tym, że co tydzień możecie wybrać i zamówić kilka dań ze zmieniającego się menu. Po zamówieniu otrzymujecie paczkę, w której znajdują się dokładnie odmierzone składniki oraz przepis, krok po kroku, jak wykonać danie. Możecie też obejrzeć film z przepisem, żeby gotowanie było jeszcze łatwiejsze. U nas w domu MrChef spowodował mała rewolucję i sprawił, że mój mąż postanowił wygryźć mnie i zastąpić, ponieważ dużo chętniej i częściej gotuję. Nie mówcie mu, ale całkiem mnie cieszy to rozwiązanie 😉 A już niebawem opowiem Wam więcej o marce i będę mieć dla Was pewną niespodziankę…

Wiecie, że mam słabość do Grecji (w końcu dopiero co po raz 3. wróciłam z Krety). Uwielbiam wszystko: ludzi, pogodę, nastawienie do życia, jedzenie. Dlatego lubię też śledzić relacje z różnych greckich miejsc. Agnieszka w swoim wpisie o Lefkadzie skutecznie zachęciła mnie do tego, żeby i na tę grecką wyspę się wybrać.

Jakie teksty na blogu mogliście ostatnio przegapić?

Np. ten o nicnierobieniu. Bo ja w zasadzie nic nie robię.

Stworzyłam też niezawodny poradnik imprezowy. Jeśli takie z Was imprezowe zwierzęta jak ze mnie, to na pewno się przyda: 16:30 – Wracasz do sprzątania kuchni. Stawiasz na naturalność – na pewno włosy same wyschną i się ułożą. To prawda. Układają się. Jak mop do mycia podłóg skrzyżowany z maltańczykiem. I tak nie masz czasu tym się teraz zająć, musisz dokończyć robotę. Przynajmniej ciuchy masz wybrane. Prawie, bo właśnie przypominasz sobie, że w pralce wesoło wirują spodnie, które wybrałaś na wieczór.

 

No dobrze, a co u Was?

Share on
Previous Post Next Post

Masz ochotę przeczytać więcej?

  • Bardzo lubię blog Gosi nie tylko za zdjęcia, ale i fajne przepisy 🙂

    Dziękuję za podlinkowanie mojego wpisu – miałam spore obawy, kiedy go pisałam, ale po pozytywnym odbiorze z jakim się spotkał wiem, że zupełnie nie potrzebnie 🙂

    • Myślę, że Twoje racjonalne i wyważone podejście nie mogło spotkać się z innym odbiorem 🙂

  • Olga dziękuję za polecenie moich voucherów🦊🐼🐨 Mam tylko jedno pytanie. Czy wykorzystałaś należycie? <3

    • Riverdale – nadrobione, Ekipa z Warszawy – obejrzana… wykorzystałam do maksimum 😉