Obserwuj na:
Codzienność

Opinie o Krecie, które doprowadziły mnie do łez

Zaczęło się w zeszłym roku. Po kilku rekomendacjach goszczącej nas w Chanii Kiriaki, postanowiliśmy zajrzeć na TripAdvisora. Sprawdzić, dokąd ludzie chodzą zjeść, bo może umknęło nam coś ciekawego, lokalnego i prostego. Z ciekawości zaczęliśmy od sprawdzenia restauracji, w której jedliśmy pierwszego dnia. Miła, przyjemna lokalizacja, zaraz obok wejścia do latarni morskiej, ze znakiem slow food international, z tradycyjną grecką kuchnią. Przeczytaliśmy opinię i wtedy się zaczęło… szloch ze śmiechu, bo okazuje się, że nie ma granic, jeśli chodzi o ludzką pomysłowość. Oraz zawsze znajdzie się coś, co według internautów jest powodem obniżenia oceny. Marian, tu ma być jakby luksusowo! Nawet jeśli mamy zamiar wydawać 5 euro dziennie, a Ateny mylą nam się z antenami.

kreta chania

Jak to więc naprawdę jest na tej Krecie?

Dania w karcie dosyć drogie, wzięliśmy przystawkę. Była opisana jako przystawka dla dwóch osób, byliśmy we trójkę. Niestety, przystawka kosztowała aż 7 euro, było w niej 6 krewetek i nikt z naszej trójki się nie najadł

No naprawdę skandal. Po pierwsze, jak to możliwe, że nie najedli się przystawką. Po drugie, jak to możliwe, że trzy osoby nie najadły się przystawką dla dwóch osób. Po trzecie, to w ogóle niesmak i koniec świata, żeby przystawka kosztowała 7 euro. A można było zamówić bigos. Z chlebem. I każdy by się najadł.

W budynku nie ma windy i musieliśmy chodzić po schodach.

A w czasie szukania miejsca do spania nie przeczytaliśmy opisu miejsca. Rozumiem, że ktoś chce mieć windę. Sama zwykle błogosławię to, że lodówka i komputer są w różnych pokojach, bo to chociaż tyle aktywności fizycznej człowiek zażyje w ciągu dnia. Jednak tego typu udogodnienia są opisane na stronach do rezerwacji. A po drugie – Kreta ma gęstą , stosunkowo niską zabudowę złożoną ze starych, często trzymających się na słowo honoru albo inne zaklęcie starych domów. Opinia o windzie dotyczy naszego aktualnego hotelu, który jest dwupiętrową, odnowioną lekko kamienicą. Faktycznie, to ogromne zdziwienie, że hotel w kamienicy i z 5 pokojami nie ma windy.

Zero prywatności w tym hotelu

Nic dziwnego, skoro „hotel” jest prywatnym domem, w którym drugie piętro zostało przerobione i są w nim 2 pokoje gościnne, 2 łazienki i kuchnia. I naprawdę informacji na ten temat właściciel nie zaszyfrował w ogłoszeniu tajnym alfabetem ani nie „namalował” rozkładu pokoi w Photoshopie. Sorry, taki mamy klimat, jest tu mnóstwo prywatnych kwater, w które niejako wpisane jest mieszkanie z albo częste spotykanie greckich właścicieli. Decyzja o wyborze miejsca do spania wymaga czytania ze zrozumieniem.

Nie smakowało nam, bo w restauracji były dania kuchni greckiej. Czekamy na powrót do Wielkiej Brytanii, żeby coś porządnego zjeść

I to jest konkretna opinia! Bez sensu – jesteśmy na greckiej wyspie, wśród Greków, kto by chciał jeść te paskudne, greckie dania. Gdzie fasola, ryba w panierce i jajka sadzone?! Skandal. Przysięgam, nie wiem, po co ci ludzie podróżują. To nie pierwszy taki przypadek, bo na Teneryfie spotkaliśmy przy stoliku obok parę z Niemiec, która ze zdegustowanymi minami komentowała kartę ryb, owoców morza i hiszpańskich tapas, żeby w końcu odetchnąć z ulgą, kiedy znaleźli w karcie tosty z szynką.

 

Powiem tak: nie jedzcie, nie pijcie – będzie więcej dla nas. Nie przyjeżdżajcie do tych hoteli bez wind i prywatności, będzie tu poza sezonem jeszcze ciszej niż jest dzisiaj! A my jakoś przeżyjemy z tą okropną grecką kuchnią, wdrapiemy się po schodach i nie będziemy oczekiwać najedzenia się przystawką. Może nam się uda.

Share on
Previous Post Next Post

Masz ochotę przeczytać więcej?

  • Wymarzone Mieszkanie

    Kapitalne:) Uśmiałam się jak nigdy.
    Na Krecie spędziłam jedne z najwspanialszych wakacji w życiu, czas pełen słońca, soczystych owoców, przepysznego jedzenia, radości i świętego spokoju:) Pozdrawiam serdecznie Jagoda.

    • Ja jestem aktualnie trzeci raz i Kretę uwielbiam 🙂 Dzięki za miłe słowa!

  • Małgorzata Binias-Wilga

    Nie jadę 😛 Zabawny wpis 😉