Obserwuj na:
Strzał w dziesiątkę!

Strzał w dziesiątkę #6

Bardzo dawno już nie robiłam wpisu z tego cyklu. Mam jednak do niego sentyment i postanowiłam od tego roku powrócić do cyklicznego podsumowania najciekawszych zbiorów Internetu. W dzisiejszym Strzale znajdziecie bardzo ciekawy artykuł o kobietach, które mają kompleks kompetencji, relację z wyprawy do Gwatemali, odpowiedź na pytanie, gdzie kończy się dbanie o siebie, a zaczyna pedalstwo i t-shirty, które nie niszczą się po pierwszym praniu.

„Jedna z najbardziej wpływowych kobiet świata, dyrektor do spraw operacyjnych Facebooka Sheryl Sandberg, przyznała się im w rozmowie, że bywają dni, podczas których ma poczucie, że jest jak oszustka, której psim swędem się udało, jak Nikodem Dyzma mediów społecznościowych, że gryzie ją sumienie, bo w głębi serca czuje, iż nie zasługuje na to, by być tam, gdzie jest.” Anna Dziewit-Meller debiutuje w Tygodniku Powszechnym. I robi to w taki sposób, że już wiem, że będę wierną czytelniczką.

Piszę o tym filmie z pewnym opóźnieniem, bo niezbyt często oglądam filmy. Tym razem wybierałam się na seans kompletnie bez oczekiwań, nie wiedząc nawet, jaki film będę oglądać. Liczyłam na piątkowy relaks ze znajomymi. I nie tylko się nie zawiodłam, ale wyszłam z kina zachwycona. Ta z początku leciutka komedia, przeradza się w świetny dramat obyczajowy, który na przemian bawi i doprowadza do łez. Bardzo dobra obsada (z polskim akcentem, czyli Kasią Smutniak), dużo włoskiego jedzenia i puenta, która sprawiła, że godzinę po seansie wciąż rozmawialiśmy o tym, jak zachowalibyśmy na miejscu poszczególnych bohaterów. Zobaczcie koniecznie!

„Są pytania, na które w pewnym momencie życia musi odpowiedzieć sobie każdy mężczyzna. Na przykład: diesel czy benzyna. Albo Czy powinienem kupić motocykl? I wreszcie Czy jestem pedałem?” Konrad z Moja dziewczyna czyta blogi wyjaśnia, gdzie kryje się magiczna granica pedalstwa.

„Siedzę pod palmą na leżaku (niebieskim), nogi opieram na drugim leżaku (różowym). Przed sobą mam morze w tym odcieniu błękitu, który dotychczas widywałam tylko w wynikach wyszukiwania grafiki Google. Pod drzewem przed chwilą śmignęła iguana. Caye Caulker to raj.” Takimi słowami zaczyna się relacja Asi Styledigger z Gwatemali. A potem jest coraz piękniej, przeczytajcie koniecznie!

Poznajcie jedną z najbardziej zarażających energią dziewczyn w Internecie – Radzką. Uwielbiam jej profil na Instagramie, bo znajduję tam mnóstwo pozytywnej energii, inspiracji i radości!

Wzruszające historie samotnych ojców wychowujących dzieci – nie odpowiadam za łzy!

„Mi się nic nie chce. Ale równocześnie nie pozwalam sobie na wyluzowanie, więc ani nie odpoczywam, ani nie pracuję.
A przecież trzeba.” Czyli Marta o tym, jak daliśmy sobie wmówić, że ciągle trzeba zapierdalać.

Od kiedy pamiętam, miałam problem z t-shirtami. 99% z nich wyglądało jak szmata do podłogi po 2 praniach. Wieczne szwy na brzuchu, niszczący się materiał, powyciągane boki. Dlatego z przyjemnością donoszę, że Zalando posiada markę własną i dostępne w niej t-shirty nie zmieniają jakości i kształtu po kilkudziesięciu praniach. Akurat od roku testuję i czarny t-shirt jest super.

A na koniec jeszcze chciałam dać znać, że co jakiś czas moje wrażenia z wrocławskich restauracji opisuję na portalu Kalejdoskop Wrocław – tym razem zapraszam Was do Menu Motto, które zagościło na Hubskiej, pod dowództwem Beaty Śniechowskiej!

Share on
Previous Post Next Post

Masz ochotę przeczytać więcej?

  • Tak całkiem, całkiem szczerze: jestem maniaczką filmową, oglądałam mnóstwo filmów, w tym najróżniejsze filmy z całej Europy, i naprawdę „Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie” to wielka klasa. Ciężko zrobić dobrą komedię, a co dopiero taką, która bezpretensjonalnie porusza tyle dramatów. Jestem pod wielkim wrażeniem i wiem, że będzie w tym roku trudno przebić ten film :).

    O, też ostatnio polecałam felieton Ano Dziewit-Meller. Uwielbiam go! 🙂

  • spadłaś mi z nieba z tymi tshirtami! Moje w szafie nadają się już tylko do podłogi, więc na pewno się skuszę na te z zalando. Orientujesz się jak z jakością innych rzeczy ich marki?

    • Legginsy mnie mega zawiodły, za to koszulki z rękawem za łokieć, z wiskozy, są świetne! Jeszcze fantastyczną jakość (choć dużo wyższą cenę) mają rzeczy polskiej marki tyszert, też bardzo „basic” t-shirty, sukienki, itd